Kochani , zbliża się zakończenie tej edycji bazarku.Ogromne dzięki Wszystkim za tak liczny udział i licytację. Zdajemy sobie sprawę , że większość z Was ma swoje własne Psiaki w domu, które wymagają nakładów finansowych, wpłacacie też na pewno na inne biedne Pieseły, zbliża się też nowy rok szkolny a więc niemałe niestety wydatki na nasze Dzieci. Jednak musimy prosić Wszystkich Was, którym los porzuconych, bezdomnych, schroniskowych czyli po prostu skrzywdzonych Corsiaków nie jest obojętny o dodatkową pomoc : każdą i finansową i rzeczową , jak również cenne są pomysły i inicjatywa.
Spadła na nas bowiem lawina zawiadomień o kolejnych Corsiakach wymagających pomocy natychmiastowej. Sytuacja dawno nie była tak dramatyczna dla cc. Jeden pies Aston czeka w schronie w Cieszynie. W tym schronisku psy przebywają po 4-6 psów w jednym boksie i nie są wyprowadzane. Nie ma tam wolontariatu. Każdy zatem dzień, tydzień dla niego to brak kontaktu z człowiekiem, brak socjalizacji, pracy z tym psem, Sami wiecie ...Drugi samiec w Dąbrówce. Trzy suki w Terespolu. Kolejna suka w piątek zabierana jest przez Gosię a i jest ten pies z ogłoszenia z Suchego Dworu koło Poznania, którego właściciel wyjeżdża za granicę . To jest 7 sztuk psów ! Sam transport z Terespola na Mazury to 600 zł ! Ale tam już nie mamy miejsc.Mieszka tam przecież Dżony i Bella. Potrzebujemy natychmiast zakupić kojce z ocieplonymi budami, które jak wcześniej pisałyśmy miałyby stanąć u Eweliny na Mazurach. .Na koncie fundacji jest łącznie z paypalem kolo 6500 zł. To co my możemy?? Nowych psów do ogarnięcia 7 sztuk. Do tego psy , które już są również potrzebują stałej opieki weterynaryjnej choćby, karmy itd.. Dlatego prosimy , otwórzcie dla naszych i również Waszych Podopiecznych serca, portfele i umysły. Fundacja to my wszyscy. Każda pomoc i każdy grosz się liczy.