Parys od soboty u Mateusza i jego rodziny. Dżeki ich rezydent nerwowy troszku psiak to spowodował spięcia kilka razy ( na szczęście wszystkie opanowane) . Ewidentnie Dżeki był przerażony tak dużym psem i w strachu kiełki pokazywał. Nie bijemy jeszcze braw i nie wykonujemy tańca radości. Chcemy by decyzja o pozostaniu Parysa była w pełni świadoma i odpowiedzialna. Póki co chodzą na spacery. Parys już zaczyna łapać troszkę kondycji. Bawi się ładnie z psami. Nauczył się nawet schodów i zaliczył kilka kąpieli w rzece i wannie ;). U Mateusza wykazał strach większy przed kobietami ,bo za Mateuszem jak cień podąża. Dziecko gdy bawiło się na podłodze na macie ładnie powąchał i położył się dalej by jak by świadomy swych rozmiarów nie chciał wyrządzić krzywdy. Czekamy na ostateczne decyzje rodziny Mateusza. Jak decyzja będzie natychmiast Was powiadomimy <3 Póki co nadal mocno ściskajcie tam mocno kciukasy