Imię :Exar
Wiek: około 1,5 roku
Płeć: Pies
Dzień wczorajszy był jednym z najgorszych dla nas dni..
Na pokład nasz trafił Exar ..spędził z nami kilkanaście godzin i musieliśmy się z nim pożegnać tego samego dnia :(
Przepraszamy piesku, nie zdążyliśmy.
Na pierwszej wizycie u weterynarza zostały wykonane testy na parwo i choroby odkleszczowe. Wyniki pokazały podwyższone białko i bolerioze. Pies miał silną bolesność brzucha oraz nie sikał i nie robił kupy....Temperatura psa wynosiła 39,8 ...wielogodzinne nawadnianie kroplówkami i podawanie leków nie dawało żadnej poprawy. Zrobiono USG, które wykazało powiększoną śledzionę oraz nerki. Lekarz zasugerował wykonie RTG z kontrastem. Badanie to pokazało nam iż istnieje prawie 100% prawdopodobieństwo iż w jelitach znajduje się ciało obce. Podjęto decyzję o natychmiastowej operacji. Byliśmy dobrej myśli, jednak okazało się że jest źle, bardzo źle .... Śledziona powiększona kilkanaście razy, nerki znacznie powiększone, na obu narządach widać było zmiany (guzki). Im dalej tym było gorzej.. zmiany na jelitach, węzły chłonne mocno powiększone ...Lekarz prowadzący poinformował nas, że humanitarnie będzie pozwolić psu odejść, ponieważ z taką ilością guzów i brakiem możliwości usunięcia ich wszystkich pies nie ma szans na szczęśliwe i długie życie.. Trudno było podjąć tą decyzję... Gosia cały dzień mimo swej choroby-zapalenia stawów była przy nim. Odprowadziła go pod Tęczowy Most. Dała mu na drogę po kawałku z naszych serc i kazała lecieć prosto na drugą stronę..tam już czekają na niego przyjaciele a my dołączymy do nich za jakiś czas. Biegaj tam Exarku szczęśliwy i czekaj na Nas :(