#FundacjaCaneCorsoRescuePoland #eViva
Na prośbę od hodowczyni z bardzo dobrej hodowli Some Place Else FCI ZKWP z apelem o pomoc.
Sunia była sprzedana do wydawało by się dobrej rodziny. Bogaci i mili ludzie. Ogromny dom.
4 dzieci A nagle po 4 latach gdzie mieli kontakt telefoniczny sunie na olx u jakiegoś faceta pod Kielcami.
Natychmiast zadzwoniła, ustaliła miejsce pobytu i dała nam namiary.
Wlascicielka oddała ją komuś rok temu nie informując hodowli mimo zapisu w umowie.
Sprawa będzie miała swój finał w sądzie najprawdopodobniej.
To ile nas teraz czeka pracy oraz weterynarzy..boimy się nawet myśleć.
Jutro dopiero jesteśmy umówieni u weta bo dziś co zobaczycie w komentarzach na filmie przeszło nasze najśmielsze oczekiwania.
Sunia ma typową rzadko spotykana agresje do zwierząt i to wcale nie jest lękowe zachowanie.
Gdy usłyszała szczekające psy chciala wyłamać drzwi klatki transportowej A w zasadzie to zrobiła i chciała dostać się do psów w wiadomym celu.
Ostatnie szczepienia ma w książeczce z hodowli.
Nie umiemy nawet tego pojąć jak można było tak potraktować tak fantastyczne zwierzę.
Współczujemy i psu i hodowcy bo to naprawdę porządny człowiek i nigdy swoich psów nie zostawiłby bez pomocy.
Pierwsza właścicielka dała ciała po całości i mamy nadzieję, że poniesie konsekwencje braku wychowania szczenięcia i oddania go po 3 latach byle gdzie bez informacji do hodowli.
Trzymajcie kciuki za eVive i za nas oraz finał tej sprawy.
Sunia ma 4 lata dopiero ??A tak ją zniszczono ??