#FundacjaCaneCorsoRescuePoland#Szatan
13.10.2020
Post z serii jak nam dokopać i odebrać resztę wiary w ludzi.
#Szatan - dziś nadaliśmy mu imię #Karmel
Pan zwrócił się do zaprzyjaźnionej organizacji o pomoc w szukaniu domu bo nie mają czasu dla niego.
Oni do nas łańcuszek zrobili i tak Pan dostał do nas numer.
Pies z opisu cudowny.
Szybka akcja. Dom znaleziony A Pan gdy chcieliśmy ich umówić uskutecznil teatrzyk pod tytułem "ja tak to kocham, ufam Wam, nie chce być przy tym i wolę go przywieźć do Was A Wy wydacie już nowej rodzinie "
Cóż, zdziwieni byliśmy bo większość ludzi co kocha psa chce poznać nowy dom. Opowiedzieć co pies lubi,na co uważać itp. ..
Po rozmowach z nim i potencjalnym nowym domem. Ok.zgodzilismy się.
Pan dziś rano przywiózł psa. Sam był w naszej ocenie lekko wczorajszy..pies wyskoczył. Patrzymy kuń. Duży, ładny w typie trochę bardziej droga niemieckiego.
Poszliśmy na spacer.
Pies wpatrzony w Pana jak w święty obrazek. Nie wykazywał agresji.
Byśmy mogli podpisać umowę adopcyjna z domem, który miał przyjechać tego samego dnia musieliśmy wziąć zrzeczenie.
Pan szybko wsiadł i pojechał. A pies się rozpadł na milion kawałków. Pisk, warczenie, rzucanie się do nas, próba przegrzania smyczy, gryzienia nas, dreszcze..
Zdzwonimy bo minęło może 5 minut z prośbą by zwrócił właściciel, że nas okłamał wszystkich na temat behawioru psa i to nie jest pies na ten moment kompletnie adopcyjny.
Facet nie odbiera,piszemy smsy z prośbą by zwrócił bo robi się bardzo napięta atmosfera i pies wpada w szał..
A Pan odrzuca nasze telefony i w doopie ma smsy.
Porostu uciekł..
Udało się psa wprowadzić cudem do boksu i złapać odrobinę oddechu.
Darujemy Wam film w jakim stanie jest pies.
Trzesie się, warczy, nie pozwala zbliżyć do siebie.
Zwiniety w precelek nie chce kontaktu.
Czeka nas masę pracy i dużo czasu upłynie zanim pies nada się do adopcji.
Facet zrobił nas wszystkich totalnie w ciemną masę i idiotow odbierając psu resztę godności A nam wiarę w ludzi i tym oto sposobem mamy kolejnego psa na pokładzie i z podziwu nie możemy wyjść jak ludzka podłość nie ma granic ?
Zapewne czyta Pan tego posta Panie" wlascicielu ", więc informujemy, że wystapimy na drogę sądową o zwrot wszystkich poniesionych kosztów związanych z psem, którego Pan dziś w tak perfidny sposób oszukując ludzi porzucił.
P.s Jest dramat póki co.
Nie chce kontaktu z nami.
Podejdzie, weźmie karmę, odchodzi i chowa się warczac.
Jest ogromny niczym dog niemiecki mimo 10 mcy.
Wystarczy, że otwieramy drzwi on już warczy.
Każdą próbę zbliżenia podejmuje atakiem z całą szufladą na wierzchu.
Gdy odchodzimy kombinuje jak się wydostać i biec do pancia, który w tak żałosny sposób go porzucił.
Traktuje nas jak wrogów bo przecież uniemozliwiamy mu drogę ucieczki do swego domu gdzie jego serce...
Tak dzieje się gdy porzucacie swe psy..
Bo on młody,pozbiera się,mu czasu nie mamy..
Po jaką cholerę wogole daliście mu dom i nadzieję?
Po co kupowaliscie?
Łamiecie im serca A przy tym ryzykujecie naszym zdrowiem i życiem..
Życzymy Ci wlascicielu posrany tylko tego samego coś zgotowal temu psu.
Przepraszamy za nerwy i emocje, ale chcielibyśmy daj mu wszystko A stoimy bezradnie i patrzymy jak cierpi ?