Mieliśmy zgłoszenie o psiaku biednym ,który cale dnie samotnie siedzi na posesji gdzie dom jest budowany. Na miejscu okazało się ,że istotnie jest to prawda. Pies w wieku około 4 miesięcy ..ładna posesja . Dom niemal wykończony . W końcu posesji buda i to biedne psiątko w kołnierzu weterynaryjnym jeszcze z podrażnionymi oczkami po zabiegu usuwania trzeciej powieki. Zostawiliśmy kontakt do Nas z nakazem kontaktu w ciągu najbliższych trzech dni. Tego samego wieczora zadzwonił Pan i oświadczył ,że pies jest pod opieką weterynarza ,przeszedł istotnie zabieg usunięcia trzeciej powieki z jednego i później drugiego oczka. Przychodzą tam raz dziennie . Dają pić ,jeść. Ich synek ,którego właśnie to ojciec chrzestny obdarował psiakiem ,pobawi się i wracają do domu. Spytaliśmy kiedy mają zamiar się wprowadzić do nowego domu. Odpowiedź padła -za dwa lata . Zaproponowaliśmy ,że możemy przejąć psiaka na zrzeczeniu i znaleźć mu nowy dom. Niestety właściciel nie chciał o tym słyszeć. Dobrostan fizyczny psa nie jest naruszony . Pies ma wodę , jedzenie , „schronienie” ..ale to małe szczenię ,które będzie rosło ..któremu nie zapewnia się teraz właściwego socjalu. Może w przyszłości reagować lękiem na to co sjest obce ,nie znane ..może zaatakować nawet właścicieli. Przecież nie raz słyszeliśmy o takich przypadkach. Prawo związuje nam ręce. Nie możemy nic zrobić choć serca krwawią i bezradność ogarnia. Pies leczony. Karmiony . Ma dostęp do wody i budy ..niby wszystko w porządku ..niby ..Brakuje w Polsce nadal u nawet jak tu pokazuje życie u młodych ludzi ,jakimi są właściciele , świadomości i wyobraźni ..bo kwestii serca i sumienia oceniać nie będziemy. Mamy nadzieje ,że właściciele psiaka przemyślą jeszcze naszą propozycje. Obiecujemy ze swej strony zaglądać tam i mieć „ oko” na dalszy rozwój wypadków.