Hej Zojeczka już zadomowiona na maxa. Hasa sobie na smyczy, na sąsiada głośno szczeka- co będzie zaglądać na piesia Okazuje się że smycz to zupełnie super sprawa, chcę iść na dwór to se biorę smycz i już Długie spacery to też fajny wymyślunek, nawet pozwiedzać teren można. Ale naj, naj są zabawy i przewrotki a po nich apetyt mam wielki, no chyba, że wcześniej zasnę a to potrafię całkiem szybko. ..a i tata Jadzi również zakochany w Zoyce nawet lekko zazdrosny. Nauczyła się wołać siku i kupę szczekając albo łapiąc za smycz.
<3 Dziękujemy za serducho dla Zoyci 