No i nadszedł ten czas..
zaczęła się bitwa na petardy.. Strzały póki co pojedyncze, ale już są. Psy nie chcą nawet wyjść na siku..a gdzie myśleć o 2 jce..
Dla naszych czworonogów sylwestrowa noc (i niestety dni przed i po) to olbrzymie poczucie strachu i zagrożenia. Psy panicznie boją się wybuchów petard i fajerwerków. Błysk i huk powodują, że wpadają w panikę, uciekają, w mieszkaniu chowają się w szafach,pod stołem lub w łazience. Te najbardziej wystraszone mogą wtedy wyć, drapać w drzwi, niektóre nawet wyskoczyć przez otworzone okno lub balkon.
Pies ma słuch o wiele wrażliwszy od człowieka, dlatego huk wybuchu petardy może odczuwać jako fizyczny ból.
Zaoszczędź nerwów swojemu czworonogowi:
nie zamykaj go w jednym pokoju,
nie przywiązuj go do niczego,
nie przekarmiaj smakołykami, słodyczami,
nie wyciągaj go na dwór na siłę, jeśli się boi,
jeśli w napadzie lęku coś zniszczy lub załatwi się, nie krzycz na niego, nie bij,
jeśli pies lub kot boi się nie wpadaj też w skrajność – nie użalaj się nad nim, zachowuj się, jak gdyby nic się nie stało.
Powodzenia!!!
Pamiętajcie w te dni mieć psy na smyczach. Nie zostawiajcie ich samych na ogrodach.
Obroże z adresatkami koniecznie ciągle na szyjach i mocno trzymamy kciuki za Was i Wasze psiaki. By te dni minęły szybko i bez ofiar. Powodzenia!