Nowi na pokładzie 
Zgłoszenie było Ruda Śląska
Pojechaliśmy...i zostawić nie sposób było już ich 

Corsiak 11 lat z ogromnym guzem na łapie. Sunia północniak 8 lat.
Kiedyś miały super życie...później życie posypalo się właściciela i we wszystkich kłopotach gdzieś pogubili się.
Psiaki były same na niezamieszkalej już posesji. Sąsiedztwo dokarmialo je, ale też nie mogli patrzeć na podupadajace i samotne psiaki.
Dotarliśmy do właścicieli. Jest zrzeczenie!!
Od piątku psiaki były na klinice. Sunia zdrowotnie ok ma wyniki. Gorzej z corsiakiem
.
Dziś przyjechały do Łodzi, zajmiemy się diagnostyka guza. Póki co dostaje leki przeciwbólowe i przeciwzapalne. Rtg nie wykazało przerzutow, ale niuniek kuleje i odciaza ta łapkę.
Psy są ogromnie zrzyte ze sobą. Sunia ciągle szuka oparcia w samcu.
Psia i ludzka tragedia
Nie chcemy oceniać. Nie chodzimy w butach rodziny. Nie wiemy co ich spotkało, szkoda, że nie zwrócili się do nikogo o pomoc wcześniej skoro nie mogli już się zająć należycie swoimi psimi przyjaciółmi.
Oby nasza pomoc nie przyszła za późno 

Postaramy się zapewnić im godne warunki, ciepło i opiekę oraz pomoc weterynaryjna
Gdyby ktoś chciał dać im dom tymczasowy lub stały zapraszamy do kontaktu.
Trudny czas przed nami. Mamy masę psów pod opieką i tu taka jeszcze przykra sprawa
Nie potrafiliśmy odejść i zostawić je tam same zdane na łaskę pogody i wyłącznie siebie
Trzymajcie kciuki mocno za oba serca 

Jak możemy Was prosić o wsparcie to czynimy to. Pomóżcie SOS ?.
#FundacjaCaneCorsoRescuePoland