Pracowała całe swe życie na "swą michę" ..
Urodziła dziecinek wiele ku radości ludzi ..swych i nowych właścicieli jej dzieci ..a teraz na stare lata co jej zostało ?
Odejść ..opuścić swój jedyny świat jaki znała bo właścicielom życie się zmieniło ..
Serce nas boli każdego dnia gdy patrzymy na jej zdjęcie ..jej i jej koleżanki i kolegi z tej samej hodowli.
Hodowcy nie mają pieniędzy by dalej się nimi zajmować- nie zaglądamy im w portfel i nie skupiamy się na ocenie..życia by nam zabrakło by wylać naszą złość i żal a nie chcemy zatruwać serc nienawiścią.
Kierując się najlepsza filozofią życiową - " JEBŁO TO JEBŁO i nie ma co dążyć " - prosimy o podpowiedzi z Waszej strony co dalej z nimi..może którąś z tych psinek ?
Niby miejsce by się znalazło na Mazurach u Ewelina Klecan, ale nie oszukujmy się - to są psiaki starsze, niemal bez szansy na nowy dom. Nie miały socjalu. Nie potrafią nic, prócz kochania ludzi i nienawidzenia siebie wzajemnie- nikt ich nie uczył, że psi bracia są fajni. Nikt im też nie pokazał jaki jest świat..miasto ..i tysiące innych rzeczy.
Hodowcy = właściciele się nie dołożą , hotelowanie ich miesięcznie to 350 plus karma. Nie jesteśmy dużą organizacją i na koncie naszym jest niewiele ponad 10 tysięcy by zabrać teraz na barki 3 psiaki na stałe utrzymanie bo za chwilkę nie będzie pieniążków by utrzymać te co są już a co dopiero by pomagać kolejnym.
Może ktoś nie może adoptować psiaka, ale wirtualnie choć by mógł go przygarnąć i pokrywać jego koszty utrzymania ?
Może macie inne pomysły ?
Piszcie śmiało..może coś wspólnie wymyślimy..