Iwar odebrany, u weterynarza na kroplówkach, walczymy o jego życie.
Ma bebesze...
Mamy serdecznie dość dziś wszystkiego!!
Wczroaj o 23 dostaliśmy wiadomość na Messenger, że sika krwią... I co mamy zrobić ?!?
Jechać na Mazury w środku nocy?!
Adoptowali ludzie dorośli psa, Pani niby technik weterynarii.. a pisze w nocy, że nie stać ich na leczenie.
Ręce nam opadły..
Nie wróci już do nich! Nigdy! A państwo oboje trafiają na czarną listę i dostaną wezwanie do zapłaty za złamanie warunków umowy.
W sobotę miała odbyć się wizyta po adopcyjna i odwołali ją pod pretekstem wizyty rodziny.
Już coś wtedy czuliśmy....
Niestety nie pomyliliśmy się...
LUDZIE ! Nie adoptujcie zwierząt jak was na nich nie stać na to by o nich zadbać!!!
Z wszystkimi jesteśmy w kontakcie. NIGDY NIE ODMAWIAMY POMOCY!
Kiedy jest ciężko finansowo też jak psa widzimy, że kochają to POMAGAMY.
Jak można być tak nieodpowiedzialnym i widzieć, że pies chudnie i nie zadzwonić nawet do nas?!
Ostrzegaliśmy, że dobre Ciocie się skończyły i jak nie ma informacji o zdrowiu psa i coś nas nie pokoi wtedy macie nasze oddechy na plecach.
To nasze dzieci i wszystkich darczyńców.
Nie dopuścimy nigdy by ktoś je zaniedbywał!
NIGDY!!!
Rozczarowała nas ta rodzina i konsekwencje zostaną wyciągnięte.
Tymczasem prosimy trzymajcie kciuki mocno!!
Iwar walczymy o życie !!!