#FundacjaCaneCorsoRescuePoland #Franiu #nowynapokladzie
W dniu 16.10.2020 zawitał na nasz pokład Franek.
Ma 4 latka. Urodził się 16.10.2016 w pseudo stowarzyszeniu Domi w Staninie. W metryce wpisany ojciec Cezar mama Saba.
Trafił pod Lublin do domu gdzie biegał sobie wolny po podwórku póki spotkanie z kotem sąsiada zakończyło się tragicznie dla kota.
Powstała ogromna niezgoda sąsiedzka i tak trafił na łańcuch gdyż sąsiad groził otruciem psa.
Na miejscu faktycznie po zgłoszeniu przez anonimową osobę zastalismy bidoka w błocie i na łańcuchu jednak Pani, która była jego właścicielka przedstawiła nam sytuacje i powód stanu bytowania psa że swej perspektywy.
Właścicielka sama po operacji ciężkiej nie była w stanie zajmować się psem i wychodzić z nim na spacery A po podwórku już dluzej ze względu na sasiada nie mógł biegać.
Wspólnie uznaliśmy, że jedyne wyjście to szukanie nowego domu. Musimy to przebadać i wykastrowac by to nastąpiło.
Była właścicielka ledwo koniec z końcem wiąże i wszystkie koszta są zatem po naszej stronie.
Pamiętajcie to popyt jaki zakupujacy tworzy sprawia, że produkcja tych psów trwa. Gdyby nie zakup stale rosnący bo każdy chce malutkiego słodkiego szczeniaczka bo ponoć takie" łatwiej wychować " to dziś by Frania nie było. Jego Rodzina kompletnie nie zdawała sobie sprawy z ogromu obowiązków i odpowiedzialności jaki ciąży na nich po zakupie dużego psa.
Takich historii jak Franka jest w Polsce tysiące.
To nie powinno się wydarzyć.
Nie na decydujcie się nigdy na psa tylko przez swoje "ja chcę "
Przestańmy być egoistami.
Zrozumcie wreszcie, że pies jak i koń i każde inne zwierzę musi mieć zapewnione spełnienie Wszystkich jego potrzeb.
Czy chcecie żyć na sznurku przy budzie? Czy chcecie całe życie wstrzymywac swoje potrzeby fizjologiczne typu siku i kupa i czekać aż przyjdzie wasz Pan i władca by zabrać was w około bloku na 15 minut spaceru? ..pewno nikt z Was nie chciałby żyć jak te psy..więc dlaczego im gotujemy ten koszmar ciągle?
Dlaczego jesteśmy ciągle takimi egoistami i dla Miecia i posiadania czegoś zupełnie przestajemy się liczyć z konsenkwencjami?
? nie wiemy czemu to ciągle się dzieje.
Wiemy jedno. Więcej miejsc już nie mamy i kolejne zgłoszenia będą musiały czekać.
Czekać aż psy będące u nas znajdą nowe domy i godne warunki bytowe u nowych Rodzin..albo aż przyjdzie śmierć i wyzwoli je z naszego egoistycznego i pozbawionego sensu świata ??
O Franiu opowiemy i jego charakterze więcej za tydzień jak odrobinę go poznamy..bo póki co Franciszek nie ma czasu by z nami pogadać, gdyż biega jak źrebaczek ciągle i nie może nacieszyć się wolnością.
Na ten moment jedynie wiemy, że jest łagodny do nas i ma krzywe zęby na suchą karmę więc dostał dietę mięsną. Zbieramy teraz na badania i odrobaczamy chłopca.
Jeśli ktoś zechciałby dorzucić złotówkę choć malutką będziemy ogromnie wdzięczni ❤?
Fundacja Cane Corso Rescue Poland
Łódź 91 - 074
Ludwika Waryńskiego 12 /14 m 46
Konto Mbank ⤵️
60114020040000320276027526 z dopiskiem : darowiznana cele statutowe
Paypal ⤵️
adopcje@canecorsoadopcje.pl
#waszafundacja ?