24.03.2016
Spotkanie za Tęczowym Mostem
Wiedziałem, wiedziałem, że znów się spotkamy.
Nie byłoby sensu inaczej.
Mój piesku, tak dobrze cię znowu dotykać -
- no popatrz, ja stary, a płaczę.
Te lata bez ciebie, cóż, jakoś przetrwałem,
śniąc często, że mam cię u boku.
Budziłem się z gardłem ściśniętym do bólu,
szukając przez ciszę twych kroków.
A potem, gdy było już bliżej niż dalej,
tęsknota w nadzieję wzrastała
i dłonie składały się w kształt twojej głowy
i dusza do twojej się śmiała.
No widzisz, pieseczku, jesteśmy znów razem
i wreszcie już razem na wieki.
Jest teraz dokładnie tak jak być powinno -
pies razem ze swoim człowiekiem
Barbara Borzymowska
Czedor dziś złamał nam serduszka
Wybiegł jak co rano na pole ,skakał biegał i nagle zemdlał . Szybka podróż do weterynarza. Na miejscu jeszcze się ocknął. Podniósł głowę ,polizał Pawła po dłoni i w jego objęciach usnął..usnął na zawsze
Z naszych wyliczeń wychodzi ,że w tym roku miał skończyć 15 lat ..
Żegnaj nasz dziadziusiu ..byłeś przekochanmym psiakiem. Będzie nam Ciebie brakować
Dziękujemy Ewelinie jej mężowi i dzieciom, stworzyliście dla Czedora cudowny dom i otoczyliście miłością oraz opieką. Wiemy ,że czuł się kochany przechodząc przez tęczowy most
Jednak i tak boli nas ta strata..łzy płyną ..