WYROK ! -WINNY ! KARA- RESZTA ŻYCIA ZA KRATAMI !
Serio ?! Poważnie Człowieki ??
Nie ma nikogo na tym łez padole kto by go nie chciał pokochać ??
Boston nie jest przecież winny temu, że został sprowadzony na ten świat.
Nie jest winny temu, że kupił go człowiek, który nie dbał o niego.
Nie jest też winny temu, że się pochorował.
Jego dolegliwości też nie sprawiają, iż jest trędowaty ( serio dawał nam buzi, tulimy go każdego dnia - i żyjemy ! ).
Bostonek to zapatrzony w człowieka psiak. Przeszedł leczenie i gronkowiec złocisty jest już wspomnieniem jedynie złym.
Wszystkie rany zagojone- prócz jednej - serca
Tą ranę może jedynie wyleczyć miłość..miłość jego Człowieków.
Słabo Boston nadaje się do miasta-ale jeśli ktoś chce podjąć tej próby -ZAPRASZAMY! Kim byśmy byli odmawiając mu tej szansy ! ?
Boston zaraz skończy 8 lat a nie poznał co to miłość, ciepło domu. Idzie zima, owszem przeżył takich zim na dworze już wiele w swym życiu i daje sobie radę w takich warunkach.
My jednak nie przestajemy marzyć o domu dla niego ..o Człowieku, który sprawi cud i odmieni jego życie.
Więcej o Bostonku w zakładce PSY DO ADOPCJI