Brawo on- dziś już 3:0 dla Loka i Dragi :D

Molosy Adopcje
Brawo on- dziś już 3:0 dla Loka i Dragi :D
Pojechaliśmy na sterylizację z Dragą i na miejscu w Klinice sobie siedzimy i czekamy oczywiście martwiąc się co Loko tam wyprawia bo zabraliśmy mu jego ukochaną Dragusie i tak sobie siedzimy i siedzimy jak to u weterynarza i o MATKOOOOOOOO!
Draga zaczęła plamić gdzie rano jeszcze sprawdzaliśmy i nic nie było !
Przyszła nasza kolej i już weszliśmy do gabinetu bo co ..tyle się czekało.
Zrobiliśmy badanie krwi usg, oczywiście zgodnie z weterynarza decyzją przekładamy sterylizację bo w takiej sytuacji się nie wykonuje zabiegów-chyba, że ratujące życie ( pamiętajcie o tym kochani ) i wracamy a tam hyyyyyyyy
OMATKOOOOOOOOOOOOOOOOO ..Loko wydostał się z kojca i rozwalił pozostałe dwa gdzie były zamknięte.
Otworzył je sobie znanym sposobem-pewnie szukał swej ukochanej no bo przecież pewnie po złości tego nie robi, przekąsił budę , dwie miski i jak się ucieszył na nasz widok!..bo pewnie koncepcja co dalej zniszczyć mu się skończyła ..no i tym oto sposobem zostaliśmy bez kojcy pod Krakowem..
Nie było co robić, wsadziliśmy w auto i zawieźliśmy na zaprzyjaźniony hotelik bo przecież muszą mieć gdzie spać i być bezpieczne..pewnie hotelik nie będzie z nami się już przyjaźnił po wizycie tej dwójki :D
Teraz wszystkie ręce na pokład i trzeba zabrać się za naprawę ..może z tych 3 poskładamy choć jeden :D
Od poniedziałku wszystko tak pod górę idzie ..witki opadają
Jak ktoś ma zbędne płaskowniki, kątowniki i chętne ręce do pracy -zapraszamy :D